Czym jest dla mnie muzyka ?

Hej kochani! 
Jak mijają Wam ostatnie dni wakacji ? Mi dobrze, lecz trochę chaotycznie. Normalnie byłabym teraz w Sopocie, ale dostałam wiadomość, że muszę wracać do Warszawy na casting do programu Disney Channel. W związku z tym jestem już w domu. Jestem załamana, bo nie jestem jeszcze przygotowana do pójścia do szkoły. Sami wiecie, trzeba kupić książki i inne szkole rzeczy hah ;) No ale tak to już jest, jak się jest kilka dni w domu przez całe wakacje. 
Jak pewnie wiecie, byłam teraz 10 dni w Jastarni. Powiem Wam, że było naprawdę fajnie mimo beznadziejnej pogody jaka mi się trafiła. Chodziłam na plażę, do miasteczka na lody, a wieczorami do restauracji z koncertami na żywo, gdzie poznałam bardzo miłego kelnera Edwarda, którego pozdrawiam:)  
Dzisiaj mam dla Was post tematyczny. Czym właściwie jest dla mnie muzyka ? Od kliku lat uczę się grać na gitarze oraz na pianinie i powiem szczerze, że nie potrafiłabym z tego zrezygnować. Po całym dniu ciężkiej nauki uwielbiam ten moment, kiedy mogę usiąść z gitarą i zacząć śpiewać. Kiedy jestem sama w pokoju i wiem, że nikt mnie nie słyszy zaczynam wymyślać swoje własne piosenki. Niektóre są tak smutne, że grając zaczynam płakać, drugie znowu tak wesołe, że śmieję się. I właśnie chyba to  mi się tak podoba w muzyce.. że można w niej wyrazić swoje emocje, to co się czuje. Za co jeszcze tak kocham muzykę ? Do tego potrzeba dużej wyobraźni, ale ja akurat nie mam z tym problemu haha. Uwielbiam słuchać różnych piosenek i wyobrażać sobie teledyski do nich. Szczególnie do piosenek Lany Del Rey. Potrafię się całkowicie odciąć od świata i skupić się tylko na danym utworze i jego teledysku. Niesamowicie fajne uczucie, polecam;)






dress

Heji wszystkim :)
Kolejny mazurski dzień zaliczam do udanych :) Dzisiaj pokażę Wam moją nową zieloną sukienkę. Stwierdziłam, że bardzo pasuje do mazurskiego krajobrazu, ponieważ jest ze zwiewnego materiału, który jest wyśmienity na tak ciepłą i słoneczną pogodę. Także, jej jasno zielony kolor pasuje nieźle do trawy. Bardzo spodobał mi się pastelowy odcień tej sukienki, a jak już zapewne wicie, uwielbiam pastelowe kolory. Czy to dodatki, ubrania, pokój. Lubię eksperymentować z neonowymi kolorami oraz dodawać wszelkie ozdoby, kwiatki, kokardki. Czasami jednak lubię po prostu założyć zwyczajną sukienkę i do tego mój ukochany wianek z, którym nie rozstaję się nawet na chwile. Wiązane wycięcie idealnie nadaje się na upał.  Jeśli już piszemy o pogodzie to naprawdę jestem mile zaskoczona! Słońce, upał, ciepła woda. Mam wrażenie, że temperatura naprawdę sięga 40 stopni (może trochę przesadziłam). Ciekawe jak minie mi kolejny dzień, żegnam się z Wami i życzę miłego wieczorku
 xoxo, Mery



wianek KLIK / sukienka KLIK / balerinki centro / 



aztec kimono


Hejj! 
Witam ponownie na blogu. Wypoczęta, rozciągnięta Mery siedzi sobie teraz przed komputerem, niekulturalnie przy rodzinnym ognisku. W każdym razie po kilku tygodniowej przerwie wróciłam pełna nowych pomysłów ;) Ogólnie mówiąc nabrałam troszeczkę inspiracji. Nie chcę nic obiecywać z postami, ponieważ wolę robić niespodzianki i nie zdradzać terminu, gdyż wszystko może się przecież zmienić, nie? :) Jestem ciekawa jak Wy odpoczywacie teraz. Ja przyjechałam dzisiaj na działkę na Mazurach i będę na niej na razie tydzień, później jadę nad morze. W dzisiejszej stylizacji, pokażę Wam moje ulubione kimono, które połączyłam z zwykłą białą bluzką i neonowymi spodenkami. Identyczne azteckie kimono możecie dostać w Bershce,  ja kupiłam je w KLIK. Gorąco polecam, w Bershce kosztowało ok. 130 zł, a tutaj ok. 60zł ! Dobrze, żegnam się z Wami i lecę się  bawić na ognisku do samego rana, ale jutro już trzeba wstać, bo jutro nowy dzień. Dobrze, że wzięłam aparat, porobię jakieś zdjęcia.
xoxo, Mery



kimono KLIK / bluzka new yorker / spodenki new yorker /

hello home!


Hejj:) 
Jeju pamiętam jak wychodziłam ze szkoły i rozmyślałam o wakacjach.. Teraz swój wyjazd mam za sobą. Tak szybko minęło! Jak zapewne wiecie byłyśmy z Blue w Czarnogórze, w Chorwacji, a następnie na wyspie Pag. Korzystając z pięknego krajobrazu postanowiłyśmy zrobić kilka zdjęć. Wszystko było robione spontanicznie ;) haha, wyszłam prawie prosto z morza, właściwie cały dzień potrafiłyśmy z Blue przesiedzieć na plaży, opalając się,  śmiejąc. Takie dni można zaliczyć do udanych. Jak widzicie na zdjęciach mam troszkę mokre włosy, ale to nic, bo wianek przyleciał mi na głowę i udało mu się naprawić tę fryzurę (wiem, to nie miało sensu) Moja moda plażowa składała się raczej z kostiumu i neonowych spodenek do pływania, ale tutaj mam na sobie po prostu białą bluzkę z c&a i spodenki z tego samego sklepu. Do tego moją ukochaną bransoletkę fluo z Chorwacji ♥ Jeśli chodzi o następne plany na wakacje to obóz. Ahh, fajnie będzie, ale przyda się trochę odpoczynku.
Mam nadzieję, że wy spędzacie wakacje bardzo fajnie i życzę dużo zabawy! 
xoxo, Mery




Summer Beach must-haves!



Hej kochani! :)
Jeszcze nie dawno odwiedził nas Święty Mikołaj, w domu czuć było intensywny zapach choinki. Później wiosna- czyli Wielkanoc, pączki na drzewach. A teraz? Waaakacjeee! Na które chyba każdy z nas w tym roku czekał. Myślę, że niektórzy z Was wyjeżdżają gdzieś nad morze czy do lasu, do babci. Postanowiłam więc napisać o moich must-have'ach na plaże, piknik czy luźny dzień nad jeziorem. Uprzedzam, zdjęć jest dużo :) 

Oto kilka moich rad/wskazówek co i jak zapakować na plażę :
1. Wszystkie potrzebne rzeczy trzeba gdzieś włożyć, proponuję torbę lub plecak. (zdjęcie u góry)

2. Przyda Wam się mała kosmetyczka awaryjna :) haha. Ja w swojej mam: 
-mini krem z filtrem spf 50 na twarz (mała buteleczka biało-pomarańczowa) zazwyczaj jestem już nasmarowana filtrami, ale warto mieć mini ze sobą.
-korektor np. miss sporty, rimmel
- coś do ust np. baby lips lub carmex
- waciki
- żel do twarzy z la roche posay 
- balsam do ciała 

3. Dezodorant, perfumy, masło do ciała - rzeczy, które pomogą nam się odświeżyć i sprawić aby nasze ciało pięknie pachniało. Chusteczki też się przydadzą w nieprzewidzianych sytuacjach. 

4. Pamiętajmy, że na plaże zabieramy ze sobą coś do picia. Ja osobiście polecam wodę z owocami, np. voss do której możemy włożyć przeróżne owoce i nadać naszej wodzie kompletnie inny smak. Warto również mieć ze sobą czasopismo do poczytania.

Możecie też zabrać ze sobą książkę ;) 

5. Co to za plażowicz bez kostiumu! Jednoczęściowe, dwu. Różowy, tęczowy, w kropki... 

6. Pamiętajmy o naszych włosach i zaopatrzmy się w dobrą szczotkę. Namarujcie olejkiem włosy przed pójściem do wody, a wasze włosy nie będą tak suche jak poprzednio, gdy po słonej wodzie morskiej ogrzewałyście je na słońcu. + kolorowy ręcznik!

7. Muzyka jest również bardzo ważna! Słuchawki to dobry pomysł, ale pamiętajmy aby nie tylko pisać na telefonie, słuchać muzyki tylko, rozmawiać z rodziną i wspólnie spędzać ten czas. 

8.  Ja zawsze lubię ze sobą zabierać chusteczki wilgotne :) I na pewno biorę ze sobą okulary przeciwsłoneczne. 


A na koniec.. outfit, który wygrał konkurs z sheinside.com ! ;)  Przepraszamy, że aż tak długo musieliście czekać, lecz nie mogłyśmy zgrać się z Julitą co do wyników. 

PS. Wyjeżdżamy do Chorwacji z Blue, więc postaramy zrobić jakieś fajne zdjęcia! 

xoxo, Mery

moja toaletka - Blue

Hej Wam! 
Tak! Wreszcie nadeszły nasze upragnione wakacje, na które tak długo czekaliśmy. Nie wiem, jak u Was, ale u mnie w szkole nie dzieje się już zupełnie nic ciekawego. Dlatego dziś byłam w niej po raz ostatni. W piątek zakończenie roku, a w sobotę wyjeżdżamy z Mery do Chorwacji! Bardzo się cieszę, chociaż będziemy jechać bardzo długo samochodem. Po dwóch tygodniach ja lecę do Włoch, a Marysia jedzie na obóz. Po kolejnych 14 dniach spotykamy się razem na Mazurach. Ostatnie dwa tygodnie wakacji ja spędzam w Jastarni nad morzem, a Mery na drugim obozie. Mniej więcej tak będą wyglądać nasze wakacje. Czasem ciężko będzie nam dodawać posty, ponieważ nie będziemy miały internetu w każdym miejscu. Ale uzbroicie się w cierpliwość!:) 
Dzisiaj postanowiłam dodać parę zdjęć mojej toaletki, ponieważ sporo osób prosiło o takiego posta. Jak widzicie, nie lubię mieć dużo rzeczy powyciąganych na wierzchu. Kupiłam, więc w IKEI drewnianą szafeczkę z szufladkami, którą pomalowałam na biało i przyozdobiłam różami. Muszę Wam powiedzieć, że sprawdza się u mnie naprawdę świetnie! Wszystkie kosmetyki leżą na swoim miejscu, dlatego łatwo jest mi znaleźć to, czego szukam.  
Nagrałam też  dla Was filmik. Muszę go jeszcze zmontować i niedługo powinien pojawić się na kanale:)  








A Wy gdzie jedziecie na wakacje?:)

DIY:Organize board

 Heji!
Nadszedł czas na posta DIY! haha, szczerze mówiąc uwielbiam wycinać, przyklejać i ogólnie wymyślać nowe projekty. Pomysł jak już kiedyś pisałam, rodzi się w najmniej oczekiwanym momencie.W nocy rozmyślając, do głowy wpada mi masę pomysłów. Ogólnie teraz jesteśmy na działce z Blue :) ,ale mamy dostęp do komputera , więc piszę tego posta. Wczoraj przed wyjazdem wpadłam na pomysł, że zrobię DIY i zdjęcia. 

Dzisiaj pokażę Wam jak udekorować korkową tablicę.  Do tego będziemy potrzebować: 
- tablicę korkową
- farba do drewna (moja jest biała + pędzel 
- ozdoby
-kartki
-zdjęcia
-pineski
- młotek i gwoździe 
Jeżeli chodzi o moje ozdoby to wzięłam tak naprawdę to co miałam pod ręką :) Wy możecie bardziej się wykazać i użyć na przykład zdjęć, które pasują do stylu Waszego pokoju. Pomyślałam, że będę co jakiś czas zmieniać dekoracje :) 

Ramkę naszej tablicy malujemy w dowolnym kolorze. Ja wybrałam akurat biały.

 Możecie się trochę zainspirować i poszperać w starych, nowych gazetach i znaleźć jakieś fajne zdjęcia, które przypniecie na tablicę ;) 

 Do przyczepiania możecie użyć pinesek, taśmy itp. 

Tutaj wyrwałam kartkę z kalendarza i przypięłam ją do tablicy. Posłuży nam ona do jakiś drobnych notatek czy planów na najbliższy tydzień. 


bluzka KLIK

przerwa

hej hej! 
Jak sami widzicie, dzisiaj przychodzę do Was z nieco innymi zdjęciami. Mam jednak nadzieję, że przypadną Wam do gustu. Wydaje mi się, że jest o wiele fajniej jeśli na blogu pojawiają się różnego rodzaju zdjęcia, a nie ciągle te same:)  
Dzisiaj było naprawdę gorąco, więc postanowiłam przejechać się z moim Tatą na motorze. Stąd pomysł na zdjęcia. Czy boję się jeździć ? Zależy z kim i w jaki sposób, ale przejechanie się motorem na zasadzie przejażdżki na miasto to naprawdę super frajda! Poza tym mój Tata jeździ dosyć wolno i nie lubi się ścigać czy coś w tym stylu. 
Ten tydzień szkolny był naprawdę straszny ( niestety ten też lepszy nie będzie ). Mnóstwo sprawdzianów, testów, kartkówek.. masakra. Lecz oceny trzeba poprawić i nic na to nie poradzimy. Już niedługo wakacje, yeey ! Jedynie ta informacja utrzymuje mnie przy życiu i motywuje do dalszego działania. W wolnym czasie na pewno będzie się pojawiało więcej postów, więc czekajcie i wyczekujcie naszej upragnionej PRZERWY!:)  
ps: na dole dołączam też krótki filmik:)







 
 dodaję też krótki film!!!